“Newsweek”: Siedem miesięcy w delegacjach. Tak Robert Biedroń rządzi Słupskiem

“W Słupsku mówią, że zarządzanie miastem męczy Roberta Biedronia. Dlatego oddał je współpracownikom, a sam jeździ po świecie. W ciągu trzech lat w delegacjach spędził aż siedem miesięcy” – pisze najnowszy “Newsweek”.

Tygodnik przypomina, że 41-letni polityk był nadzieją lewicy i wielu widziało w nim polskiego Macrona, który w przyszłości przejmie władzę w kraju. 

“Biedroń jest bardzo sympatyczny, bystry i mądry, ale on się tutaj męczy. W Słupsku życie towarzyskie kończy się wraz z zamknięciem sklepów. A on jest przyzwyczajony do wielkiego świata, ciągnie go do parlamentu” – mówi tygodnikowi Beata Chrzanowska, szefowa rady miejskiej.

Dodaje, że radni dowiadują się o decyzjach prezydenta z jego poniedziałkowych konferencji prasowych. “Przynajmniej wiadomo, że jest wtedy w pracy, bo później zwykle wyjeżdża” – komentuje szefowa rady miejskiej.

Od początku kadencji Biedroń spędził w delegacjach 206 dni, czyli w sumie prawie siedem miesięcy. Odwiedził ponad 20 krajów, m.in. Niemcy, Holandię, Luksemburg, Finlandię, USA, Turcję, Norwegię, Ukrainę.

Więcej w “Newsweeku”

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *